Strona główna
Menu główne
Strona główna
O nas
Niusy
Relacje z wycieczek
Fotki
Pogoda
Warto zobaczyć
Kontakt z nami
Szukaj
Forum TIR

Advertisement
 
Advertisement
 
Advertisement
 
Advertisement
 
Kto jest OnLine
Aktualnie jest 10 gości online
LOGOWANIE





Nie pamiętasz hasła?
Nie masz konta? Załóż je sobie
Wiosna..gdzie to Ty
Oceny: / 1
Napisał(a): Jendrek.gd   
czwartek, 01.12.2011

Zima się zbliża wielkimi krokami, a zarazem co dzień bliżej wiosny. Dlatego, chyba najwyższy czas na temat o wiośnie. Zapraszam do wpisywania komentarzy

discussKomentarzy: 32
 
Nad Jezioro Przywidzkie
Oceny: / 0
Napisał(a): Jendrek.gd   
poniedziałek, 26.09.2011

25 wrzesień 2011 

nasza galeria fotek

Pogoda dopisała jak nigdy, to jesień chyba chce zrobić lepsze wrażenie na nas, niż niespecjalne lato tego roku.

Na miejsce spotkania przybywa nas 11 osób, kilka minut po 10.00 ruszamy wałem kanału Raduni w kierunku Pruszcza Gd. Na wysokości południowej obwodnicy Gdańska, wjeżdżamy na wysoczyznę, korzystając z nowo położonego asfaltu, na budowanej obwodnicy. Z góry robi wrażenie estakada ciągnąca się po kres Żuław.

Docieramy do Straszyna, dociera do nas jeszcze jeden rowerzysta, krótki postój pod sklepem i w drogę, skręcamy na Goszyn, tutaj musimy niestety pożegnać Wojtka, zostaje nas 11 i tak też jest do końca rajdu.

Teren staje się co raz bardziej pofałdowany, to wjeżdżamy a za chwilkę pędzimy w dół. W Pręgowie żegnamy się z na dłuższy czas z asfaltem i zaczynamy przygodę z zielonym pieszym szlakiem. Za Ostóżkami po przekroczeniu drogi asfaltowej, całkowicie znika nam z pola widzenia, przebijamy się w kierunku Przywidza po leśnych ostępach, kałużach, przenosimy rowery nad i pod drzewami, w końcu znajdujemy ponownie szlak i już bez problemu docieramy do Przywidza.

Zajęło to nam o wiele więcej czasu niż zakładaliśmy z tego powodu rezygnujemy z ogniska nad jez. Łapińskim, w zamian zjadamy pyszne pierogi w Przywidzkiej Pierogarni.

Z Przywidza wyjeżdżamy brukowa droga koło stoku narciarskiego i docieramy do Huty Górnej skąd czeka nas karkołomny zjazd do Huty Dolnej, przez Zrąbsko udajemy się szutrową droga do Marszewskiej Góry. Nad głowami widzimy oznaki jesieni, ogromne klucze żurawi opuszczających nasz kraj.

Dalej czarnym szlakiem do Czapielska wzdłuż Reknicy, która rozjeżdżają miłośnicy quadów. Wszędzie widać rozjeżdżone, drogi , ścieżki, straż leśna nie radzi sobie z tymi pseudo bywalcami lasów. Oni po prostu je niszczą.

Ma tu miejsce przykry incydent, zostajemy prawie rozjechani przez pędzącego quada, który uderza w poprzedzający go pojazd, na szczęście nic nikomu się nie staje.

W Czapielsku kawałeczek asfaltu i znów zaszywamy się w las wzdłuż jez. Łapińskiego. W Łapinie Kartuskim udajemy się droga z płyt do Widlina dalej przez Niestępowo i Sulmin docieramy do Otomina.

Krótki odpoczynek w Otominie i czas udawać się do domów. Przejechaliśmy ok. 60 km teraz każdy dołoży jeszcze ok. 10 km do domku.

Dziękuje wszystkim za miłe towarzystwo i dobry humor na trasie.

Do zobaczenia miejmy nadzieje jeszcze w tym roku.

discussKomentarzy: 8
 
Krokowa nowa ścieżka rowerowa
Oceny: / 1
Napisał(a): Jendrek.gd   
poniedziałek, 19.09.2011

18 września 2011

Nasza galeria fotek

Sobota była piękna, niestety w niedzielę obudził mnie deszcz. Jechać nie jechać trudna decyzja. Po krótkiej konsultacji z Wojtkiem zapada decyzja jedziemy.
Kilka minut po 10.00 zbiera się nas 8 osobowa grupa i bez postoju udajemy się do Pucka. Na rynku wizyta w cukierni, każdy wcina jakieś ciasteczko. Ruszamy z Pucka jeszcze tylko kilka kilometrów i jesteśmy na początku ścieżki rowerowej w Swarzewie, tam czeka na nas jeszcze jeden uczestnik Adam.
Już w 9 rowerzystów ruszamy na podbój ścieżki rowerowej, pierwszy przystanek w Łebczu. Wojtek czyta nam informacje zawarte na tablicy, jak się później okazało każda tablica na trasie jest taka sama, różnią się jedynie kropeczka pokazującą miejsce aktualnego pobytu.
W Kłanininie na przygotowanych ławeczkach robimy dłuższy postój na spałaszowanie kanapek, moje okazało się zostały w domu.
Jeszcze tylko 8 km i jesteśmy w Krokowej. Robimy zaopatrzenie w sklepie, pstrykamy  pamiątkową fotkę pod zamkiem i ruszamy na południe do Wejherowa. Najpierw asfaltem, a potem drogami gruntowymi. Jeszcze w Krokowej dociera do nas 2 kolegów z WTC, którzy gonili nas przez cały czas.
Na miejscu postojowym w lesie oglądamy głaz Boża Stopka i podziwiamy duże egzemplarze grzybów, znalezione przez miejscowych. Wojtuś nawet chciał zamienić pompkę rowerową za grzyby, jednak wymiana nie doszła do skutku.
Jeszcze tylko kilka kilometrów drogami gruntowymi i wyjeżdżamy na asfalt. Teraz czeka nas szaleńczy zjazd do samego Wejherowa.
W Wejherowie wsiadamy w kolejkę SKM i około 18.00 jesteśmy w Gdańsku
Przejechaliśmy 73 km ze średnią 17,4 km/h
Dziękuję wszystkim za udział i zapraszam na kolejne wycieczki.
discussKomentarzy: 9
 
Wzdłuż Łeby i Redy
Oceny: / 1
Napisał(a): Jendrek.gd   
poniedziałek, 05.09.2011
 4 wrzesnia 2011
nasza galeria fotek
Niedziela była bardzo słoneczna i ciepła. Do Lęborka zajechaliśmy kolejka SKM i o dziwo nie było stałych bywalców, przedziałów do przewozu rowerów.
W Lęborku nawiedziliśmy czołg pomnik, oraz oczywiście nie obyło się bez wizyty w sklepie.
Potem już było tylko droga, lasy, pola i słońce, i jeszcze raz słońce.
Trasa wiosła z Lęborka przez Łęczyce, Chmieleniec, Mokry Bór, Strzebielino, Chynowiec, Kniewo, Zamostne, Bolszewo, Wejherowo do Redy.
W Wejherowie wzdłuż Redy powoli powstają tereny rekreacyjne, jest budowana etapami ścieżka rowerowa i chodniki.
Było bardzo miło i okazało się że można bardzo ciekawie przejechać z Lęborka do Trójmiasta, niekoniecznie drogą krajowa nr 6 lub po okolicznych wzgórzach morenowych.
Przejechaliśmy łącznie 60 km w Redzie jak było planowane wsiedliśmy w kolejkę SKM
discussKomentarzy: 1
 
Tam gdzie szumia lasy i rzeki toczą swe wody
Oceny: / 1
Napisał(a): Jendrek.gd   
środa, 17.08.2011

17.08.2011

nasza galeria zdjęć

Pociąg w Gdańsku Głównym już na nas czekał. Załadowaliśmy się do niego we czwórkę, niestety jak to bywa w przedziałach do przewozu większego bagażu, nie obyło się od folkloru. Po drodze troszkę popadało, Bydgoszcz przywitała nas słońcem, przesiadamy się na pociąg do Piły, a tam w przedziale już napalone i otwarte kilka butelek piwa.
W końcu Piła, słońce, przebieramy się na lekko i ruszamy zgodnie z zaplanowaną trasą. Było dużo lasów pełnych grzybów, rzek (skontrolowanych pod kątem spływu kajakowego), jeziorek. Po drodze napotkaliśmy kilka super przygotowanych miejsc do biwakowania z wiatami i grillami. Napotkaliśmy kilka elektrowni wodnych na Gwdzie.
Wieczorem pierwszego dnia znajdujemy ładna miejscówkę nad jeziorem z dostępem do wody. Jest ognisko, są pieczone kiełbaski.
Drugi dzień to 86 km po lasach, drogi gruntowe twarde bez piachów. W Jastrowiu wizyta w cukierni, w  Lędyczku konsumujemy obiad, ostatnie zakupy w Czarnem i kolejny nocleg nad jeziorkiem. W nocy popadało, ale rano przejaśniało i słońce towarzyszyło nam do końca wyprawy.
W Dziemianach mamy troszkę czasu kupujemy lody i konsumujemy je nad jeziorkiem. Mimo obaw bez problemu udaje nam się ulokować z rowerami do pociągu.

Był to wyjazd bardzo miły, pozbawiony obiektów do zwiedzania, ale piękne okoliczności przyrody w zupełności rekompensują wszystkie uciążliwości. Pogoda była łaskawa, tylko raz przez 20 minut popadało.
Przejechaliśmy w kolejne dni 50 km, 86 km, 62 km
Do zobaczenia na szlaku.

 

discussKomentarzy: 4
 
Dolina Słupi
Oceny: / 1
Napisał(a): Jendrek.gd   
poniedziałek, 29.08.2011

 23-24 lipca

nasza galeria fotek

W weekend 23-24 lipca wybraliśmy się do Doliny Słupi, mimo niezbyt dobrych zapowiedzi pogodowych.

W sobotę do godzin południowych podróżowaliśmy w ciągle siąpiącym deszczyku, po południu zaczęło się przejaśniać i na koniec dnia wyszło słoneczko.

Noc spędziliśmy w lesie nad Słupią, przy ognisku i pieczonych kiełbaskach

Niedziela natomiast była słoneczna.

Odwiedziliśmy elektrownie wodne w Dolinie Słupi, jechaliśmy dróżkami polnymi, nasypem kanału doprowadzającym wodę do elektrowni.

Do Bytowa dojechaliśmy nasypem zlikwidowanej linii kolejowej, obejrzeliśmy ceglany most kolejowy na nieistniejącej już kolejnej linii kolejowej. Wyprzedziliśmy biegowa pielgrzymkę na Jasna Górę z Bytowa.

Odwiedziliśmy najstarszy na Pomorzu cmentarz ewangelicki leśników.

Zjedliśmy pyszny obiad w Lipuszu, urządziliśmy w okolicznym lesie mała sjestę i wsiedliśmy na pociąg w Kościerzynie.

Przejechaliśmy w sumie 125 km

discuss Komentarzy: 0
 
<< Start < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnia >>

Wyniki 1 - 6 z 169


Najlepsze sklepy rowerowe w Polsce: Sklep Rowerowy

Valid XHTML 1.0!   Valid CSS!   AnyBrowser!   Firefox.pl   Open Source Initiative OSI