Strona główna arrow Relacje z wycieczek arrow Wycieczka o tyleż spontaniczna co zastępcza
Menu główne
Strona główna
O nas
Niusy
Relacje z wycieczek
Fotki
Pogoda
Warto zobaczyć
Kontakt z nami
Szukaj
Forum TIR

Advertisement
 
Advertisement
 
Advertisement
 
Advertisement
 
Advertisement
 
Wycieczka o tyleż spontaniczna co zastępcza PDF Drukuj E-mail
Oceny: / 5
KiepskiBardzo dobry 
Napisał(a): Tomek   
poniedziałek, 17.08.2009

nasza galeria zdjęć

Nieprzewidziane trudności, a w konsekwencji odwołana wycieczka "Żuławska rapsodia", zainspirowały mnie do natychmiastowych poszukiwań alternatywy (bo przecież szkoda pięknej sierpniowej pogody), co zaowocowało pomysłem północnej wyprawy w celu zaliczenia brakujących miejscowości do odznak: "Dookoła Polski", "Dookoła woj. pomorskiego" i "Dookoła woj. gdańskiego".

Wyruszyliśmy rannym pociągiem do Władysławowa w sile 3 osób: Tomek, Luiza i Babek. Krótkie zwiedzanie miasta oraz portu (oczywiście potwierdzenia są głównym punktem programu) i na południe do cmentarza ofiar września 39r. Głównie dla Babka ;)

Następnie Swarzewo (obowiązkowe do woj. pomorskiego) i cmentarz, na którym nie udało się nam odnaleźć mogił poległych żołnierzy z kampanii wrześniowej.

Jedziemy dalej i już po kilku km zwiedzamy Puck. Port i stary rynek miasta nie mówią wiele dzisiejszym stanem rzeczy o bogatej historii, a przecież był to pierwszy polski port wojenny ustanowiony na mocy edyktu królewskiego w VII w.

Po zjedzeniu lodów i krótkiej kontemplacji ruszamy niebieskim szlakiem w kierunku Rzucewa.

Po drodze odwiedzamy "osadę łowców fok" z II i III tysiąclecia przed naszą erą. Wreszcie wpadamy wręcz do zamku będącego niegdyś własnością króla Jana III Sobieskiego. Nie bawimy tu długo, gdyż jesteśmy po raz enty. Zatem tylko pieczątki i dalej w drogę.

Odbijamy od morskiego brzegu w kierunku zachodnim. Niestety, jadąc przez pole szlakiem na skróty, mamy mały wypadek. Luiza upada i wygląda to dość groźnie, ale kończy się na zadrapaniach oraz kilka siniakach. Po przemyciu i zaopatrzeniu ran w najbliższym sklepie, ruszamy dalej do Mechowa. Tutaj również jesteśmy po raz kolejny, wysyłamy więc Babka po pieczątki (on jest po raz pierwszy). Posiłek przy sklepie i dalej już rowerowym szlakiem WTC do samego Wejherowa przez Puszczę Darżlubską.

W Wejherowie odwiedzamy (tradycyjnie już tego dnia) mogiły poległych za ojczyznę żołnierzy wojny obronnej z 1039r.

Powrót wyszedł całkiem sprawnie; około 19.30 byliśmy już w domu (Babek nieco później z racji odległości). Dystans może nie był wielki 62km, ale obfitował w wydarzenia i, co ważne, pozwolił nam zamknąć kolejny etap wymagany do zdobycia odznaki "Dookoła woj. pomorskiego".

discussKomentarzy: 4
 
< Poprzedni   Następny >


Najlepsze sklepy rowerowe w Polsce: Sklep Rowerowy

Valid XHTML 1.0!   Valid CSS!   AnyBrowser!   Firefox.pl   Open Source Initiative OSI