|
nasza galeria zdjęć
Nieprzewidziane trudności, a w konsekwencji odwołana wycieczka "Żuławska rapsodia", zainspirowały mnie do natychmiastowych poszukiwań alternatywy (bo przecież szkoda pięknej sierpniowej pogody), co zaowocowało pomysłem północnej wyprawy w celu zaliczenia brakujących miejscowości do odznak: "Dookoła Polski", "Dookoła woj. pomorskiego" i "Dookoła woj. gdańskiego".
Wyruszyliśmy rannym pociągiem do Władysławowa w sile 3 osób: Tomek, Luiza i Babek. Krótkie zwiedzanie miasta oraz portu (oczywiście potwierdzenia są głównym punktem programu) i na południe do cmentarza ofiar września 39r. Głównie dla Babka ;) Następnie Swarzewo (obowiązkowe do woj. pomorskiego) i cmentarz, na którym nie udało się nam odnaleźć mogił poległych żołnierzy z kampanii wrześniowej. Jedziemy dalej i już po kilku km zwiedzamy Puck. Port i stary rynek miasta nie mówią wiele dzisiejszym stanem rzeczy o bogatej historii, a przecież był to pierwszy polski port wojenny ustanowiony na mocy edyktu królewskiego w VII w. Po zjedzeniu lodów i krótkiej kontemplacji ruszamy niebieskim szlakiem w kierunku Rzucewa. Po drodze odwiedzamy "osadę łowców fok" z II i III tysiąclecia przed naszą erą. Wreszcie wpadamy wręcz do zamku będącego niegdyś własnością króla Jana III Sobieskiego. Nie bawimy tu długo, gdyż jesteśmy po raz enty. Zatem tylko pieczątki i dalej w drogę. Odbijamy od morskiego brzegu w kierunku zachodnim. Niestety, jadąc przez pole szlakiem na skróty, mamy mały wypadek. Luiza upada i wygląda to dość groźnie, ale kończy się na zadrapaniach oraz kilka siniakach. Po przemyciu i zaopatrzeniu ran w najbliższym sklepie, ruszamy dalej do Mechowa. Tutaj również jesteśmy po raz kolejny, wysyłamy więc Babka po pieczątki (on jest po raz pierwszy). Posiłek przy sklepie i dalej już rowerowym szlakiem WTC do samego Wejherowa przez Puszczę Darżlubską. W Wejherowie odwiedzamy (tradycyjnie już tego dnia) mogiły poległych za ojczyznę żołnierzy wojny obronnej z 1039r. Powrót wyszedł całkiem sprawnie; około 19.30 byliśmy już w domu (Babek nieco później z racji odległości). Dystans może nie był wielki 62km, ale obfitował w wydarzenia i, co ważne, pozwolił nam zamknąć kolejny etap wymagany do zdobycia odznaki "Dookoła woj. pomorskiego". Komentarzy: 4 |