|
25.10.2009 nasza galeria zdjęć Na zorganizowanie wycieczki zamykającej sezon letni 2009 namówił mnie Janusz. Ja jako tubylec postanowiłem poprowadzić traskę po "bliskich" Kaszubach. Pogoda zapowiadała się jako tako, miało zacząć coś kropić około 13-14.00, trzeba więc było założyć niezbyt długą trasę i szybki powrót do domku, w połowie trasy zaplanowałem ognisko.
W sobotę cały dzień właściwie pada, ale jest nadzieja, że jutro będzie lepiej. Niedziela 7.00 patrzę za okno: nie pada. JEDZIEMY. 10.00 - Otomin jeziorko spotykamy się w piątkę. Robi się nam zimniej, jak obserwujemy "morsów" kąpiących się w jeziorze. Trzeba ruszać, co by nie zamarznąć. Ruszamy w kierunku Sulmina, potem gruntową drogą do Przyjaźni, tam w sklepie robimy zakupy przed ogniskiem. Dociera jeszcze do nas jedna uczestniczka wyprawy. W 6 osobowym składzie ruszamy przez Glincz, Rutki, Borkowo nad jeziorko Głebokie. Dostaje SMS ze współrzędnymi GPS ogniska, już przygotowywanego przez Tomka z Luizą. Bezbłędnie trafiamy do celu. Pełen profesjonalizm, ognisko płonie, jest ciepło. Wita nasz też stół z obrusem pełen dodatków do kiełbasek. Trzeba pilnować tylko, co by Luna nie zrobiła sobie uczty. Dołącza też Edyta z Alą samochodem. Jest czas na ustalenia organizacyjne na najbliższy czas. Pieczemy kiełbaski, jabłka, bułki i chleb, ale upływający czas jest nieubłagany, zaczyna przez moment siąpić. Zbieramy się do drogi, zostawiamy przy ognisku Luizę, Edytę, Alę i Tomka i ruszamy w kierunku Gdańska przez Żukowo, Pępowo, Czaple do Otomina. Odprowadzam ekipę do Kokoszek, dalej niebieskim szlakiem wrócą do Otomina. Robię 54 km. Było miło się spotkać i spokojnie pogadać przy ciepłym ognisku. Dziękuję tym nielicznym za miłe towarzystwo. Komentarzy: 8 |